Starsze zapiski // zapiski
28 stycznia 2012 12:46

Nawet ona...


Nawet głupia pekińska mi przypomina wszystko! ;(
Link // 1.


26 stycznia 2012 16:51

Finis


Czemu życie jest takie ciężkie..? Czemu mam takie miękkie serce...? Czemu trzeba uczyć się żyć w inny sposób?:( Czemu dwojgu ludzi tak ciężko żyć ze sobą, a bez siebie też jest źle...? :(
Boże, daj mi siły!

Link // 2.


21 stycznia 2012 18:12

Poloneza czas zacząć!


Już za 2 godziny będę tańczył Poloneza na swojej studniówce. Już żałuję, że tak szybko będę miał to za sobą... a co dopiero za 20 lat? kiedy ten piękny czas i szczególny dzień będzie tak bardzo odległy?:(

Garnitur mam przedni:D tak myślę:P (szkoda tylko, że prawdopodobnie nie będę go miał tylko ja:<) Madzia będzie w pięknej czerwonej sukience..;) Czuję, że będziemy najładniejszą parą:D

Mam nadzieję, że nie zapomnę tekstu, że dadzą 4 mikrofony i że nie przyjedzie straż pożarna ze względu na dym unoszący się do czujników z reakcji perhydrolu z tlenkiem manganu. No i oczywiście mam nadzieję, że towarzystwo będzie potrafiło bawić się do zespołowej muzyki:) My - na pewno! :D

Mam nadzieję, że nigdy nie zapomnę tej nocy i przeżyję ją z Tobą jak najlepiej:)

Jeszcze 103 dzieli mnie od Matury. Boję się jej coraz bardziej, ale mam nadzieję, że będzie dobrze. 

Link // 4.


07 września 2011 22:38

Prawo Jazdy


No i tak minęły już te wakacje... Czas wziąć się za porządną naukę, na którą poniekąd czekałem przez ostatnie 2 lata. 

30 maja zacząłem kurs na prawo jazdy. 
A wczoraj tj. 6 września zdałem egzamin państwowy praktyczny. tak.. za PIERWSZYM RAZEM =) 
Jestem geniuszem? Nie... jestem po prostu genialny =P

Kurs był niesamowicie interesujący bo wywoływał różne emocje. Instruktor wkurzający, ale nauczył dobrze. 
Do dziś pamiętam 8 godzinę, kiedy to w (1/3 kursu a ja tu znaków nie widzę(!)).

Hamowałem przy kałużach, coby pieszych nie ochlapać, świetnie wyczuwałem momenty kiedy przebić się przez skrzyżowanie i skręcić w to LEWO, jechałem te 50 na godzinę a kiedy było trzeba to też 40. Włączałem te kierunkowskazy, o których zapominałem na kursie. Pokazywałem dobitnie, że patrzę w te lusterka. Może to spodobało się p. T.
Nawet widziałem tych pieszych, którzy nie chcieli mi wleźć na to przejście! tak to błąd, który popełniłem. Pierwszy, to taki, że nie podjechałem bliżej lini, bo nie chciałem wciskać się 'na zapałkę'

Stres niesamowity, ale pomogły te dwie tabletki przed.
i ten słupek, który prawie strąciłem jak się zatrzymywałem tyłem w kopercie. Na kursie mówiłem, że to najtrudniejszy moment z całego rękawa. I był.
Racja, miałem też trochę szczęścia:) Klakson, parkowanie skośne bez żadnego auta obok, ale za to przeciwmgłowe tylne i ruch wiążący się z godziną szczytu 7.30 były wyzwaniem.
Mam to już za sobą. Wreszcie:)
Bardzo się cieszę:) Jak już wracałem to przeczuwałem, że zdałem i łzy mi chciały lecieć, bo już ten stres odleciał. Odleciał na dobre gdy egzaminator napisał "pozytywny" i powiedział: "dziękuję, to wszystko, zdał pan".

A gdyby maj potoczył się inaczej musiałbym z tym poczekać. Cieszę się, że tak wyszstko się potoczyło.;)
"szczęscie się w końcu do mnie uśmiecha :) i tak już pozostanie :)"

Dziękuję Ci M za te wsparcie, za te i inne słowa i za to że tam ze mną byłaś:)

na koniec moja trasa egzaminacyjna:
- z WORDU oczywiście w prawo w Smutną.
- Smutną prosto, w lewo w Doły.
- Prosto, w prawo w Telefoniczną.
- Do świateł (1 błąd, zatrzymanie się za daleko aut) (skrzyżowanie Telefoniczna-Palki)
- W lewo w Palki, prosto do Ronda Solidarności
- w prawo w Źródłową
- prosto Źródłową, skręt zgodnie z pierwszeństwem (w lewo w Północną)
- prosto Północną, w lewo w Sterlinga
- w lewo w Pomorską
- w lewo w Anstadta (zawracanie w bramie z użyciem biegu wstecznego)
- w lewo w Pomorską ( 2 błąd - chciałem przepuścić pieszego który stał przy przejściu)
- w prawo w Wierzbową
- w prawo w Plac pokoju
- nakaz jazdy w lewo w Rewolucji
- w prawo w Uniwersytecką (prosto i zawracanie na najbliższym skrzyżowaniu)
- po zawróceniu dalej prosto Uniwersytecką do Ronda Solidarności
- na R.S. prosto w Pomorską (ograniczenie do 40)
- w lewo w Tamka (prosto do Telefonicznej)
- w prawo w Telefoniczną
- w lewo w Doły
- zatrzymanie na wysokości drzewa
- dalej prosto
- parkowanie skośne
- prosto do Smutnej
- w prawo w Smutną
- prosto do WORDu :)

tu nastąpiło gnębienie jakich to ja błędów nie popełniłem a raczej jakie 2 popełniłem... już myślałem, że nie zdałem, a tu "Zdał pan" ;)

Teraz tylko nie pozostaje mi nic innego jak czekać na dokument i życzyć powodzenia mojej M :)

Link // 1.


01 sierpnia 2011 0:33

;<


Niewdzięczne jest to życie. 
Jak to bardzo boli, nikt nie chce wiedzieć, a jednak każdy musi.
Tak bardzo pragnąłbym, by potrafić temu zapobiegać, ale czy gdy mi się to nie uda, będę potrafił przyjąć klęskę?
Dzisiejszy fakt, unaocznił mi, że powinniśmy to życie spożytkować jak najlepiej. Jak najlepiej potrafimy. Bez zbędnych kłótni, bo po co marnować ten krótki czas na złość przeciw drugiej osobie? przeciw osobie której można już nie zobaczyć...
[*] płakać mi się chcę.

-
30.07.2011 ok 22 (?)

Christina Aguilera - Castle Wall

Link // 0.


11 czerwca 2011 0:06


Wakacje za 12 dni! 

Jutro 8nastka Marty! 
30 maja zapisaliśmy się z M:^ na kurs prawa jazdy:D i tak sobie razem chodzimy... siedzimy w ławce i Madzia usypia Wcale nie może się skupić! wcale.. (no ale trudno się dziwić skoro siedzi z takim facetem jak JA w ławce XD)
w każdym razie jest fajnie:)
Rok szkolny kończy się szybkooo:D cieszę się niezmiernie choć za rok mam maturę ;D ale czuję, że będzie dobrze:D Wczoraj pisałem konkurs z chemii i jakoś nie było źle;D ha.!
Kupiłem zaje.iste książki z fizy:D ale jeszcze nie doszły XD
Za tydzień wesele, we wtorek impra u Ż. i Zakończenie!:D/

BAWIMY SIĘ I ROBIMY PRAWKO:D !

dopisane;
jestem u Magdy na Mileszkach. Oni pojechali nad morze.!  A w środę był pożar:(

Link // 0.


28 maja 2011 15:12

JP II


Do tej pory nie mogę uwierzyć co się stało. 
A było to jakieś 4d x 24h + 4 h temu = 100 godzin temu... :O ale wybrałem czas na zapisanie tego :D

Okres przed był tragiczny. Stres towarzyszący był mniej więcej cały czas na tym samym - wysokim poziomie. 
Czułem, jak moja adrenalina nie wystarcza, a ................. .

W sobotę wieczorem byłem z Madzią moją i rodzicami na Górniaku... a później na działce spędziliśmy dzień... z Mają i Adasiem.
Choć czułem, że zaczyna boleć mnie gardło, moja M nie wierzyła ! Ale ja już siebie znam. :)

W niedzielę czułem się gorzej... Zdecydowaliśmy, że nie jedziemy. To był straszny dzień. Niepewności i strachu, zmartwienia przed następnymi 3 miesiącami czekania. Nie chciałem tak. 

Ok 20 zdecydowaliśmy, że jedziemy. Zacząłem się pakować... jak zwykle wychodziło mi to długo... O 1 położyliśmy się spać. Nie usnęliśmy. Przed 2 trzeba było wstawać.

Pojechaliśmy. Praktycznie całą drogę leżałem. A przed końcem trasy dostałem mojego nerwowego ataku kaszlu :)

Oddział ładny, a na sali był tylko ok 57 latek. Na szczęście miły. Później doszedł P. i N. z Pabianic koło Łodzi. a i tak jedno łóżko stało wolne.
Dobrze, że zrobili mi od razu EKG (elektrokardiodiagram) i RTG. 
Tego dnia czułem się jeszcze gorzej. Wciąż nie wiem czy przez stres, czy przez chorobę. Chyba przez to i przez to. Chciałem spać, choć nie mogłem. Czekałem, aż wrócą. 

Noc.
21:52 "Dobranoc skarbie :* cieszę się, że jesteś tak blisko...:* ale tylko do jutra:(.."

Ranek.
07:39 "Hej Misiu :* ja już oddałem mocz - teraz idę na krew a o 8 konsylium.;-)"

13:29 "Hej dzięki :) wracam do łodzi :D po konsylium lekarze zadecydowali, że nie muszę mieć bo niby od września się nie skrzywiło :-)   modlitwy pomogły! :-)"

14:16 "Tomasz" Radio Zet.  <- XD (później jeszcze LOTTO ;D )

Tak więc jakąś godzinę od konsylium, przyszła oddziałowa i powiedziała, żebym poszedł do gabinetu lekarskiego bo zmienił się plan operacji. O.o

Poszedłem, usiadłem. A wcześniej "można?" -> "nawet trzeba :)'
Dr. powiedziała, że nie będę miał operacji. Że od września się nie skrzywiło. Że nie powinno się już krzywić. I że operacja jest za poważna jak na poprawę tylko 5 stopni.
Choć już wtedy nie wiedziałem czy mam się cieszyć, to teraz staram się nie myśleć co będzie za pół roku.

Gdy przypomną mi się pozytywne tego aspekty jestem bardzo szczęśliwy. Moje życie się zmieniło diametralnie. 
Tak jak nigdy. Nigdy nie przypuszczałem, że tak może być.

Co mogę zrobić, a czego nie mógłbym?
+ zrobię prawo jazdy
+ nie będę miał zaległości w szkole. Normalnie podejdę do matury.
+ będę miał normalne, FAJNE wakacje (!)
+ pójdę na wesele z moją M :* i mam nadzieję, będziemy się fajnie bawić :D
+ pójdę na 18 znajomych ;) w końcu to ten rok. :D
+ będę mógł normalnie bawić się na mojej studniowce ; ) + zatańczę poloneza (!) :D
+ NIE BĘDĘ POCIĘTY
+ NIE BĘDĘ SZTYWNY , NIE BĘDĘ MIAŁ 3 PRĘTÓW W KRĘGOSŁUPIE
+ NIE BĘDĘ MIAŁ BLIZNY PRZEZ CAŁE PLECY
+ wiele wiele innych...

+ BĘDĘ SZCZĘŚLIWY. : )

Wierzę, że pomogły modlitwy, i JP II. : )

aha.. no i jestem chory :-) Nie chcę wracać do szkoły, bo co ja powiem  = D ?
w piątek 20.05.11 dostałem ciaasto.

P.S. po powrocie wszystko uczciliśmy obiadem i szampanem "bo lepszej okazji nie będzie" 

Mówią, że ładna sylwetka.. ale przecież to nieprawda;< 


Dziękuję Ci Kochanie że byłaś i jesteś :* Zdrówka życzę !  ; )

Diddy - Coming Home

"I'm coming home, I'm coming home
Tell the World that I'm coming"

Link // 0.


20 maja 2011 1:37

Chcę już wracać.


Dół, dół, straszny dół.
Jutro ostatni dzień w szkole 2 klasy liceum. Jeszcze nie znam swojej średniej, ale teraz to ma najmniejsze znaczenie (jeśli w ogóle jakieś ma).

Zostały mi 3 dni w Łodzi. :(

Jeszcze nie pojechałem, a chcę już wracać...

Link // 0.


16 maja 2011 22:52

Czekanie jest najgorsze.


ych..jak ja wytrzymam ten stres? Czuję się fatalnie :(
Myślę sobie, że dobrze Bóg ustalił, że nie znamy dnia ani godziny naszego odejścia z tego świata, bo
czekanie jest najgorsze.

A jak już tam będę? i powiedzą mi żebym się szykował? :[

a teraz sentyment z dzieciństwa ^^. Kiedy było mi smutno ;)

"Misie dwa, misie dwa, misie dwa 
Misie szare misie bure obydwa aa
I kochają się te misie 
Przytulają sobie pysie 
Misie szare misie bure obydwa..." 



Link // 0.


13 maja 2011 1:08

Cierpi za miliony


Jutro a właść. dziś moja M ;* na maturę R z geo!:)  Trzymam za nią kciuki i mam nadzieję, że wszystko pójdzie jej pomyślnie... choć mało się uczyła;-D haha XD

jutro sprawdzian z romantyzmu XD poezja... tyle nauki to jeszcze nie było..
dobrze chociaż, że mój podręcznik od polskiego przewidział naszą depresję przez nadmiar wchłanianej wiedzy i daje odprężające wiersze w ramach relaksu...:

Andrzej Bursa
 "Poeta"
Poeta cierpi za miliony 
od 10 do 13.20 
o 11.10 uwiera go pęcherz 
wychodzi 
rozpina rozporek 
zapina rozporek 
Wraca chrząka 
i apiat 
cierpi za miliony

hahhaha:D

Link // 0.


09 maja 2011 23:50

I don't want to be a-ne.


Zmieniłbym w sobie nie tylko wnętrze CIAŁA...
Zdałem sobie z tego sprawę. 
Wreszcie... 
Chcę zmienić charakter.
x x x
engoral 6o  % : )
x x x
I don't want to be a-ne.

Link // 0.


09 maja 2011 1:12

Będę zdrowy.


Znów mam doła. Chyba większego niż niecałe 3 lata temu...bo wiem co mnie czeka...
23 mam wyjazd. Boję się, chociaż wiem że nie powinienem, bo dużo zależy od naszego nastawienia..ale jest to silniejsze ode mnie.

Dostałem już dowód. Jestem pełnoprawnym obywatelem RP. 
18-stkowa impreza była bardzo udana. Bawiliśmy się do 6,oo a moje nogi dawały mi znać jeszcze przez cały tydzień.
Przednie prezenty odpoczywają na komodach a kasa leży na koncie.
Jak się czuję jako pełnoletni? Super. Mogę wszystko, no prawie wszystko. Czasami tylko mam wątpliwości jak patrzę na te karty urodzinowe. Szczególnie na jedną.. 
-  Bo miłość jest najważniejsza.

Dziś chrzciny Agatki. Kochane jest To stworzonko. Zresztą jak dwa pozostałe. Czyżby miała najfajniejszych chrzestnych? Mam nadzieję że nie; muszę nadrobić.;]

Zostały mi jeszcze 2 tygodnie szkoły..a tak właściwie to 10 dni szkolnych. I wyjazd...
mam nadzieję, że tym razem wrócę wcześniej. 
Chcę chodzić, chcę nie czuć aż tak wielkiego bólu.. i chcę być zdrowy.
Czy wymagam zbyt wiele?


Link // 0.


15 stycznia 2011 2:06

Kiedy nie mam o czym marzyć; nie mam siły żyć.


Jak widać tylko dłuższe przerwy (ich początki lub końce) potrafią zmobilizować mnie do zapisania tu czegokolwiek. Pierwszy semestr się już skończył. Wyszło około 4.93 przez SzauPau,-norma. Moje LO uklasowało się w tegorocznym rankingu na III miejscu, po mikołaju i poli, także jest się czym pochwalić.
Życie przędę. W pierwszej klasie byłem szczęśliwszy. Nie wiem czemu...
We wrześniu dowiedziałem się, że czeka mnie kolejna operacja. Nie wiem czy i jak to przeżyję. Nie wiem czy będzie lepiej czy gorzej, ale muszę mieć nadzieję. Jak poprzednio. Na razie staram się o tym nie myśleć, choć to samo przychodzi. Głównie w nocy.

W zeszłą sobotę przeżyłem pierwszą i pewnie przedostatnią studniówkę w swoim życiu. Niesamowite wrażenia, przynajmniej dla mnie. Dziś utożsamiłem ów bal z balem Hogwartowym... elegancko i przyjaźnie.

Czeka mnie 16 dni wolnego. Mam nadzieję, że jakoś je spędzę; i nie zmarnuję.

Za niedługo, kończę 18 lat. Niestety. Wcale tego nie chcę. Wolę być dzieckiem. Beztroskim dzieckiem w deszczu, ale zawsze z parasolem. Dużym parasolem.
Planuję zrobić 40 osobowe przyjęcie - niestety tylko dla rodziny; jest problem z salą, ale może się jakaś znajdzie.

Stwierdziłem, że siłę do życia daje mi nie tylko miłość do i od drugiej osoby, ale także marzenia, które muszę ciągle mieć. Najgorzej jest gdy je osiągnę. Kiedy nie mam o czym marzyć; nie mam siły żyć.

Michael Jackson - You are not alone.



Link // 0.


31 sierpnia 2010 23:19

Po wakacjach.


WAKACJE UDANE.
Chyba najlepsze pod słońcem.
Cały czas poza domem. <Z M.:*: D

Czas zacząć nowy rok szkolny.
Będzie dobrze, bo nie ma innej opcji.
I muszę się wziąć za przygotowania, bo później obudzę się z ręką w nocniku.

Fajnie by było zapisać wszystko po kolei, jak spędziłem wakacje.;D Ale  mi się nie chce. Najwyżej zapomnę.

Link // 1.


27 czerwca 2010 12:05

Po pół roku.


Dawno nie pisałem...

Zakończył się rok szkolny. Jest jeszcze wprawdzie weekend ale ja nie czuję wakacji. Edukację 1 klasy liceum z rozszerzonym programem nauczania biologi, chemii i fizyki zakończyłem ze średnią 5,08. Wcześniej skończyłem też kurs angielskiego na poziomie FCE. Na świadectwie, napisane mam ocena: db. Mogło być lepiej. Będzie.

Wczoraj minął rok, jak dowiedziałem się o dostaniu do mojego LO i klasy. Byłem wtedy bardzo szczęśliwi. Nadal jestem.

Z końcem roku, o mały włos nie zakończyła by się,  jakby inna część mojego życia... Tak, było wiele problemów, ale jakoś doszliśmy do porozumienia, i spróbowaliśmy po raz kolejny... Nie chciałem skreślać tego wszystkiego, co się wydarzyło przez ostatnie 4 lata. Jakby nie było, te 4 lata były cholernie ważne w moim życiu. Tak, niewątpliwie były ważne... Miałem dużo innych przemyśleń... ale niestety to nie miejsce na wypisywanie ich tu...

A co w wakacje? W wakacje nie zamierzam się nudzić. Chociaż nie jadę do Sztokholmu, Bułgarii, Chorwacji czy Wiednia, chcę odpocząć, ale też nie zapominać o tym, że za dwa lata czeka mnie przełomowe wydarzenie w moim  życiu. Wydarzenie, które będzie miało wpływ na moje dalsze życie. Na moją przyszłość.

Link // 0.



<bgsound src="http://tomeksik.dl.interia.pl/Robbie%20Williams%20-%20Supreme.mp3" loop=true>