zapiski // zapiski
09 lutego 2009 14:23

Tak jakby return


Ferie dobiegły końca. Wiele osób z mojego województwa dzisiaj poszło do szkoły. tylko nie ja.
bo po co? siedzę sobie wygodnie w domu. wstaję jak gdyby nigdy nic o której mi się podoba. i tak jest dobrze.
tak właśnie zdecydowałem, i nie jestem z tego powodu jakoś przygnębiony. Wielki powrót planuję (i to już na pewno) na maj. Właśnie wtedy zmierzę się z otaczającą mnie rzeczywistością.. trudnymi ludźmi i okalającym nas złem.
Niby ferie trwały te dwa tygodnie..ale czy mogę powiedzieć, że się wyszalałem.. odpocząłem?
W pierwszym spotykałem się z Madzią.. Byliśmy w kinie.. w manufakturze.. spotkaliśmy się z Justyną i Adrianem i było fajnie. Tak.. myślę, że pierwszy tydzień ferii zaliczam do tych udanych.. udanych..
drugi był mniej satysfakcjonujący.. bo ani razu nie widziałem się z M :(. Dopadło mnie jakieś cholerne grypsko+zapalenie płuc .. (jak zwykle w ferie). no nie jak zwykle, bo tym razem na prawdę położyło mnie do łóżka..zagrodziło kratami i kazało leżeć.. przez 5 dni.! i tak pięć dni minęło.. aż nagle tomasz poczuł, że żyje i gdy chciał spotkać się z Madzią.. ta poszła sobie poleżeć do szpitala.. i tak sobie leży już tam czwarty dzień i nie zapowiada się na szybki powrót. Wczoraj odwiedziłem ją.. na krótko, ale chociaż mogłem przytulić, pocałować..
jutro zapowiada się, że znowu się zobaczymy .. no a w czwartek.. odległy czwartek może wyjdzie.
no więc dla tych, których interesuje: powtarzam. do prawdziwej rzeczywistości wracam w MAJu!. także jeszcze trzy miesiące na odpoczynek mam.
_______________________________________
przepraszam, że nie odpisuję na komentarze ale
przez ostatni tydzień wcale nie włączałem komputera.
spróbuję to nadrobić.

Link // 0.


14 lutego 2009 0:40

Dzień zakochanych.


No i nadeszły. Oczekiwane walentynki:] plany plany i po planach. i dobrze.;) jak coś stanie się szybciej to nie szkodzi.:] ważne by skutki były miłe, oczekiwane.;]
-no więc walentynki spędzimy razem i będziemy ... no to już nasza osobista sprawa:]. w każdym razie może być funny :);] ciekawe czy mojej walentynce się spodoba gift jaki mam dla niej ;D. miejmy nadzieję xD praktyczny to jest:D i dobrze.
-czytam Faraona, Prusa. Czujecie? 670 pare stron. zupełnie z początku mi się nie podobał, ale jakoś brnę przez niego. jestem na 206 i daje radę xD. Madzia wspiera mnie 'duchowo' i mówi, że jest ze mnie dumna ^^. to chyba dobrze? dobrze.
a za tydzień się bawimy. no pewnie, że razem. tylko jest jeden mały problem. a mianowicie..- nie umiemy tańczyć XD.
nie no spoko. planujemy się nauczyć. może coś z tego wyjdzie?
tak...
dzisiaj siostra przyniosła mi ulotki z targów edukacyjnych. wybrałem 5 liceów, które "zaspakajają xD" moje potrzeby xD. a mianowicie:
wysoki poziom, szafka z kluczykiem, blisko +dobry dojazd, no i generalnie.. możliwość wybrania innego języka niż niemiecki xD.
taaa. planuję iść na prof. mat-biol-chem, albo mat-ang, albo biol-chem.. medycyna to może w przyszłości. jeszcze się waham:P między nią a angielskim, ale stwierdziłem, że ang mogę się perfekcyjnie nauczyć na kursie, czy w Londynie.. nie koniecznie na filologii.
Nie no o PWSF (szkole filmowej) nie mam co marzyć.. marzyłem od 6roku życia do chyba 14 ale później stwierdziłem.. (a właściwie inni mi to pokazali) że ze wzg. na zdrowie się nie nadaję.. trudno.
także zostaje mi ta medycyna po profilu z biologią.;] dr kardiolog? dr neurolog? onkolog? a może psychiatra? może.\

:* buzi dla madzi na koniec:P:).. tzn nie to że mi się teraz przypomniało:P (żeby nie było).. po prostu niech to będzie miłe zaakcentowanie dnia zakochanych;)

Link // 0.


16 lutego 2009 23:53

Mogę przytulić kiedy poczuję taką potrzebę.


No i tak 16 lutego dobiega końca..większa połowa miesiąca lutego.. który jest jak zwykle krótszy od pozostałych mija szalenie szybko.
W szkole zapiernicz? Ale co byłoby, gdybym rzeczywiście chodził do szkoły. Wolę nie myśleć ani o tym ani o liceum, chociaż często myślę..
Walentynki były cudowne.. bo z Madzią:*. Starałem się stworzyć romantyczną atmosferkę..^^ świeczuszki otaczały zakochanych.. ale w tle zabrakło tajemniczej muzyki(!). jak mogłem zapomnieć :<(!). na szczęście Kochana moja nie zwróciła mi uwagi.. a wręcz była pod wrażeniem.. mojej tak jakby inwencji x) ale to chyba nie było zbytnio pomysłowe.xD wystarczyło tylko poświęcić trochę więcej czasu.. no ale dla takiego klimatu.?warto! ;) Ale myślę.. że nadrobiłem to końcowymi baletami, które urządziłem pod
koniec randki..:D tak, tak. tańczyliśmy do "Żono Moja" xD i do
"Kanikuły 2007". Urządziliśmy sobie taki mały trening przed sobotnią
osiemnastką XD. Madzia tańczyła z przyszłym teściem(?)(!) xD...
a prezent się chyba podobał. Tym bardziej że pachnie mną, to Madzia wącha mój zapach :D
a żeby wszystkiego stało się zadość, prezent, który otrzymałem ja..-także jest rewelacyjny..(tylko nie pachnie! -ale chyba to się zmieni;)). No cóż..dostałem poduszkę ze zdjęciem..a na nim pasująca do siebie para:) przytulają się i w ogóle bardzo miło..że to my:)
 i tak mam Madzię i siebie na poduszce.."jaśku", którą mogę przytulić kiedy poczuję taką potrzebę:).


i znów z życia wzięte;P takie notki nudzą. ale co. na chwilę obecną to ostatnia z tej serii..:P jak będę miał wenę to zjadę jeszcze tych niktórych parszywców!.xD

Link // 0.


24 lutego 2009 22:59

Matka


Matka...
"Pamiętaj, że urodziła cię i na wszystkie sposoby karmiła. Gdybyś o tym zapomniał, ona podniesie ręce swoje do boga, a on skargę jej usłyszy. Długo nosiła cię pod sercem, jak wielki ciężar, i porodziła po upłynięciu twoich miesięcy. Nosiła cię potem na plecach i przez trzy lata pierś swą wkładała w twoje usta. Tak cię wychowała, nie brzydząc się twego niechlujstwa. A gdy poszedłeś do szkół i w pismach byłeś ćwiczony, przed twoim przełożonym stawała co dzień z chlebem i piwem domu swego."
..więc szanuj matkę swą lepiej niż siebie samego.

Link // 2.


25 lutego 2009 21:17

Wady.


Nie lubię swoich pleców, swoich leukocytów i wszystkiego co pieprzy moje życie.

Bo co z tego, że zasługujemy na to by ktoś nas kochał, a niewielu jest takich ludzi, którzy potrafią zaakceptować i dostosować się do naszych wad...

Link // 7.


26 lutego 2009 23:04

Śmierć


"Używajcie dni szczęścia, bo życie trwa jedną chwilę... Używajcie szczęścia, bo gdy wejdziecie do grobu, spoczniecie tam na wieki, na całą długość każdego dnia...
Świat jest ciągłą zmianą i ciągłym odnawianiem. Mądry to układ losu, godne podziwu postanowienie Boga, że w miarę jak ciało z ubiegłych czasów ulega zniszczeniu i ginie, zostają po nim inne ciała...
Zaprawdę, nie ma człowieka, który by mógł zabrać z sobą dobro swoje na tamten świat - zaprawdę nie ma człowieka, który by tam poszedł i wrócił...




Link // 1.



<bgsound src="http://tomeksik.dl.interia.pl/Robbie%20Williams%20-%20Supreme.mp3" loop=true>