Ostatnie dni zleciały bardzo szybko. Zwłaszcza, że wypełnione były ostatnimi zakupami artykułów szkolnych, ale. nie tylko.
Od soboty działo się źle. Gorzej. Bardzo źle. Odejścia były praktycznie 3. Dwa nieudane (?) i jedno udane (?).
[*] [*] [*]
"Wierzcie wciąż, że będę żył, chociaż siły nie mam by żyć, wy żyjcie i wierzcie, -bo wiara czyni cuda."
Czułem. Już 3 lipca. Czułem. A w sierpniu było tak dobrze...
Babciu, byłaś wspaniałą kobietą. Najlepszą, jaką znaliśmy...
Mamy nadzieję, że już teraz jesteś szczęśliwa.
Przepraszamy.